Ameryka Południowa. Co warto zobaczyć?

Ameryka Południowa naszymi oczami

Gdybym miała wysłać Ci kilka fajnych pocztówek z Ameryki Południowej wybrałabym te oto najładniejsze miejsca w Ameryce Południowej. Zapraszam!

Ameryka Południowa

Wyspy Galapagos, Ekwador

15/07/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Wyspy Galapagos wraz ze swoim symbolem – iguaną. Jest to prześliczne miejsce, w którym zwierzęta i ludzie żyją w pełnej harmonii. Dzięki mocno przestrzeganej ochronie zwierzęta czują się tutaj jak u siebie. Na widok człowieka ledwie się przesuną, i to nie zawsze. Zwłaszcza lwy morskie i pelikany. Czasami iguany. A w razie niebezpieczeństwa plują…

krab

Krab, Galapagos, Ekwador

14/07/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Czerwony krab Grapsus grapsus, wszechobecny na wyspach Galapagos. Ten ukrywa się w szczelinie między skałami wulkanicznymi i łypie na nas jednym okiem.

iguana

Iguana lądowa, Galapagos, Ekwador

14/07/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Legwan lądowy to kolejny symbol wysp Galapagos. To gatunek endemiczny, żyjący w symbiozie z ziębami Darwina, żywi się wszelką roślinnością wysp Galapagos, również kaktusami. Legwana lądowego dużo trudniej spotkać niż legwana morskiego. Ten egzemplarz spotkaliśmy na wyspie Seymour, obok niebiesko-nogich głuptaków i fregat z czerwonymi balonami na podgardlu.

legwan lądowy

Isla Isabela, Galapagos, Ekwador

15/07/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Wyspy Galapagos to wyspy pochodzenia wulkanicznego. Wiele plaż pokrytych jest cudownym, delikatnym piaskiem, spośród którego wystają czarne i ostre skały. To zastygła lawa. Iguana morska (legwan) żywi się algami, które pokrywają te właśnie skały wulkaniczne. Ma więc kolor czarny i świetnie się maskuje w terenie.

mancora

Máncora, Peru

04/08/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Máncora położona jest nad Oceanem Spokojnym i jest to jedno z ostatnich miejsc na południe od Ekwadoru, gdzie ocean jest ciepły, a klimat bardzo przyjemny. Jest to mekka surfingowców oraz kite-surfingowców. Máncorę lubią też pelikany.

Peru

Wioska Cruz Pata, północne Peru

18/08/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Jedziemy do wysoko położonej wioseczki Cruz Pata, aby zobaczyć sarkofagi Karajía – grobowce cywilizacji chachapoyas. Długo wjeżdżamy po ubitych, kamienistych górskich drogach północnego Peru. Wreszcie trafiamy do wioski z kilkoma domami wokół głównego placu. Dzieciaki wybiegają z auta i zaraz odnajdują patyki i kamienie do zabawy. My powoli pakujemy rzeczy, aby wyruszyć w godzinną trasą w dół wąwozu, pod ścianę z sarkofagami. Przed domami siedzą mieszkańcy wioski. Jesteśmy dla nich tak samo ciekawi, jak oni dla nas. Chętnie pozują do zdjęć, nie przerywając łuskania kukurydzy.

Laguna Llanguanuco i Chinancocha

Laguna Llanguanuco i Chinancocha, Peru

29/08/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Dwa dni zajmuje nam dojechanie do laguny Llanguanuco. Kiedy docieramy podziwiamy prześliczną wodę w lagunie oraz pobliskie góry Huascarán i Huandoy. Legenda mówi, że Huascar i Huandy byli dziećmi władców walczących ze sobą królestw. Zakochali się w sobie i uciekli, aby żyć razem. Wkrótce jednak ojcowie ich odnaleźli i uwięzili jedno na przeciw drugiego w najwyższym miejscu cordillery. Kochankowie tak płakali, że ich łzy zmieniły się w lodowce, a oni sami zmienili się w góry Huascarán i Huandoy.

Laguna Llanguanuco i Chinancocha

Baños Termales de Chancos, Peru

30/08/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Podczas wyprawy regularnie korzystamy z basenów czy gorących źródeł. Jest to fajna zabawa dla całej rodziny oraz okazja do wygrzania się w ciepłej wodzie. Jadąc z Caraz do Huaraz widzę tabliczkę “Baños termales”. Skręcamy i szukamy. Po ok. 30 min jazdy dojeżdżamy do lokalnych gorących źródeł. To miejsce dla miejscowych, ceny są bardzo niskie, zdziwienie na twarzach ludzi za to ogromne. Jesteśmy tutaj atrakcją, więc bez problemu możemy robić zdjęcia ludziom wokoło, na tle strojów do kąpieli i plastikowych klapków.

Laguna Llanguanuco i Chinancocha

Nevado Pastoruri, Peru

31/08/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Jedziemy obejrzeć lodowiec Pastoruri. Nocujemy w miejscowości Catac, niedaleko wjazdu do Parku Narodowego Huascarán. Tak się składa, że parkujemy obok komisariatu policji, bo wydaje nam się, że będzie tam bezpiecznie, trafiliśmy bowiem na dzień lokalnej fiesty. Niestety chwilę później pojawia się ekipa i buduje scenę na placu obok. Wieczorem na scenie pojawia się zespół rockowy i oto mamy nocleg z koncertem. Nazajutrz jedziemy obejrzeć lodowiec. Widoki zapierają dech w piersiach…

Puja, Cordillera Blanca, Peru

Puja, Cordillera Blanca, Peru

31/08/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Puja (Puya) to olbrzymia roślina, która może osiągnąć wysokość do nawet kilku metrów. Rośnie tylko w Peru i Boliwii, na wysokości 3-4 tys. m. npm. i potrafi dożyć 100 lat!.

Corrida w Catac, Peru

Corrida w Catac, Peru

31/08/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

W Catac trwa dwudniowa fiesta. Wczoraj byliśmy świadkami fiesty na rynku oraz koncertu rockowego. Dzisiaj corrida! Oczywiście nie wybieramy się całą rodziną, idzie tylko Andrzej. Widownia jest pełna, pokaz pełen śmiechu, a potem krwi.. A w tle prześliczna Cordillera Blanca.

Islas Ballestas, Peru

Islas Ballestas, Peru

22/09/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Kiedyś główne źródło dochodów w Peru – wyspy pełne ptasiego guano, czyli nawozu z ptasich odchodów. Obecnie rezerwat przyrody i atrakcja turystyczna. Na obszarze tym pełno lwów morskich (uchatek), które wylegują niezgrabnie na okolicznych skałach.

Islas Ballestas, Peru

Islas Ballestas, Peru

22/09/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Platformy do załadunku guano na statki. Kiedyś należały do ludzi. Obecnie zajęte przez całe rzesze ptactwa.

Nazca, Peru

Nazca, Peru

24/09/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Geoglify, czyli olbrzymie znaki naziemne widoczne tylko z pewnej odległości. W Nazca geoglify są w kształcie zwierząt lub figur geometrycznych. To zdjęcie z samolotu przedstawia platformę widokową oraz dwa geoglify – Drzewo i Ręce.

Alpaki, Peru

Alpaki, Peru

28/09/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Alpaki to popularne południowoamerykańskie zwierzęta hodowlane. Ich wełna jest delikatna i bardzo ciepła. Na uszach mają dowiązane kolorowe sznureczki z wełny – to oznaczenie rodziny, która jest właścicielem stada.

Kanion Colca, Peru

Kanion Colca, Peru

29/09/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Bardzo głęboki kanion (lewy brzeg 3200m ponad poziom rzeki Colca, prawy brzeg aż 4200m), uważany za drugi najgłębszy na świecie (po kanionie Cotahuasi). Zbocza kanionu gdzieniegdzie usiane są poletkami uprawnymi, zapewne z ziemniakami. Region jest bogaty w faunę i florę oraz wody termalne. W 1979 grupa kajakarzy z Polski przepłynęła kanion w ramach wyprawy Canoandes ’79, co 5 lat później wpisane zostało do Księgi Rekordów Guinessa.

Kanion Colca, Peru

Kanion Colca, Peru

30/09/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Wracając z kanionu zaskoczył nas śnieg! Świeży, drobny puch pokrywał całą okolicę. Zatrzymaliśmy się więc na małą bitwę śnieżną, aby chwilę później schować się w naszym kamperze i ogrzać w jego ciepłym wnętrzu.

Wikunia, Peru

Wikunia, Peru

30/09/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Wikunia (lub wigoń) to mniejszy kuzyn alpaki, gwanako i lamy. To drobne i smukłe zwierzę, bardzo dobrze dostosowane do życia w wysokich Andach. Gatunek pod ochroną, zagrożony wyginięciem przez wcześniejsze masowe polowania. Zwierze nie łatwe do spotkania w Ameryce Południowej.

Huyro, Peru

Huyro, Peru

06/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Na noc najczęściej stajemy na rynku miasteczek. Rynek wydaje nam się być dosyć bezpiecznym miejscem, poza tym zwykle to najlepsza miejscówka w mieście. Tutaj poranek w Huyro, na drodze z Cuzco do Machu Picchu. W tle pomnik władcy inkaskiego oraz okoliczne góry. Dzieciaki bawią się patykami, kamieniami i wszelkimi dostępnymi przedmiotami. Ja tymczasem przygotowuję naleśniczki dla dzieci i kawę dla dorosłych.
Machu Picchu, Peru

Machu Picchu, Peru

07/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Jeden z 7 Nowych Cudów Świata, miasto Inków, położone na wysokości ok. 2400m npm. Dotarliśmy tutaj drogą alternatywną, przekazywaną sobie z ust do ust przez podróżników z campingu dla kamperów. Omija się wtedy drogi pociągów oraz nocleg w Aguas Calientes. Niestety do miasta Machu Picchu dotarli tylko sami chłopcy – to jest tata z Kacprem i Konradem. Nasza córeczka trochę się rozchorowała w nocy i wraz z mamą została na campingu. Z takimi wydarzeniami trzeba się liczyć przy podróży z dziećmi.

Ollantaytambo, Peru

Ollantaytambo, Peru

08/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

W Ollantaytambo znajduje się bardzo dobrze zachowana twierdza z czasów inkaskich. Było to też jedno z nielicznych miejsc, gdzie Inkowie stawiali skuteczny opór wojsku konkwiskadora Pizarra. Co ciekawe, jako jedyne miasto inkaskie jest wciąż zamieszkane. My trafiliśmy na lokalne święto, wszyscy mieszkańcy byli ubrani w jaskrawo-czerwone, pasiaste poncza i czapeczki z pomponami. Tutaj spotkanie bez barier – dzieciaki zawsze chcą się bawić razem.

Jezioro Titicaca, Peru

Jezioro Titicaca, Peru

08/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Po dojechaniu do Puno postanawiamy obejrzeć Jezioro Titicaca od strony mniej turystycznej. Lokalni mieszkańcy doradzili nam cypel północny z wioskami Capachica i Llachon. Postanowiliśmy dojechać aż do samego końca cypla. Kosztowało nas to pęknięty błotnik na kamienistej, polnej drodze, a w nagrodę prześliczne widoki na wyspę Taquile.

Jezioro Titicaca, Peru

Jezioro Titicaca, Peru

13/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Oglądamy pływające wyspy indian Uros (islas flotantes de los Uros), które są sztucznymi wyspami zrobionymi z tataraku. Na wyspach stoją domostwa, w każdym mieszka jedna rodzina, czasem z drobiem obok, na przykład kurami. Indianie z wysp chętnie przyjmują turystów i przeprowadzają mały spektakl informacyjno-rozrywkowy, a potem obwożą turystów plecionymi z tataraku łodziami.

Salar de Uyuni, Boliwia

Salar de Uyuni, Boliwia

23/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Największa i najwyżej położona (3650 m npm) pustynia solna o powierzchni 10.000 km². Tutaj pustynia jest po wcześniejszej ulewie, a więc pełno wokół wody. W tle widać małe kopczyki soli. To tradycyjny sposób suszenia soli – kopczyki pozostawia się na kilka dni, a potem suchą sól transportuje i sprzedaje.

Salar de Uyuni

Salar de Uyuni, Boliwia

23/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski
Nasz nocleg – pustynia solna obok kaktusowej wyspy Isla del Pescado. To największa wyspa na pustyni, pokryta olbrzymimi kaktusami, które mogą sięgać nawet do 10 metrów. Wieczorem rozstawiamy stoliczek, krzesełka i relaksujemy się wraz z towarzystwem z drugiego kampera.

lamy

Lamy, Boliwia

25/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Pierwszy dzień naszego 4-dniowego przejazdu z Uyuni do San Pedro de Atacama w Chile przez park Reserva Nacional de Fauna Andina Eduardo Avora. Mijamy prześliczne rozlewiska, gdzie pasą się lamy i żerują różowe flamingi. Widoki zmieniają się co chwilę. Za moment będziemy mijać gołe skały o fantastycznych, wyrzeźbionych wodą i wiatrem. Potem laguny zieloną i czerwoną, gejzery i gorące źródła…

Kanion w rezerwacie Eduardo Avora, Boliwia

Kanion w rezerwacie Eduardo Avora, Boliwia

26/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Miejsce na nocleg – kanion w rezerwacie Reserva Nacional de Fauna Andina Eduardo Avora. Miejsce to gwarantuje trochę ciepła. Jesteśmy osłonięci skałami. Dzieci wyskakują z auta i od razu zabierają się do zabawy kamieniami. Nasi towarzysze zabierają sprzęt wspinaczkowy i ekslorują ściany kanionu. Ja robię jogę delektując się prześlicznym, księżycowym widokiem wokół.

Laguna Colorada, Boliwia

Laguna Colorada, Boliwia

27/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Czerwona laguna, jedno z najsłynniejszych miejsc parku Eduardo Avora. Kolor swój zawdzięcza specyficznym algom, które zabarwiają ją na odcienie brązu, czerwieni i różu. Jest również miejscem zamieszkania flamingów.

Gejzery Sol de Mañana, Boliwia

Gejzery Sol de Mañana, Boliwia

27/10/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Obszar gejzerów Sol de Mañana, położony na wysokości 4850m npm. W miejscu tym podłoże podziurawione jest szczelinami, z których wydobywa się dym lub bulgocze woda. W pobliżu gejzerów czuć wyraźnie zapach siarki. Pejzaż przynosi na myśl czasy, kiedy ziemia była w procesie formowania się.

Valle de la Luna, Chile

Valle de la Luna, Chile

02/12/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Dolina Księżycowa, czyli Calle de la Luna, położona 13km na południe od San Pedro de Atacama w Chile. To krajobraz zupełnie pustynny, brak śladu jakichkolwiek roślin czy zwierząt. Białe ślady to naleciałości soli z pustyni Salar de Atacama.

Caleta Tumbes, Chile

Caleta Tumbes, Chile

21/12/2014, fot. Andrzej Grzegorzewski

Miasteczko rybackie w zatoce Bahía de Concepción na półwyspie Tumbes. Na brzegu oceanu stoją budki, w których można kupić świeże małże jadalne (almejas) oraz ugotowane kraby lub same ich szczypce. Nie omieszkaliśmy zakupić i spróbować.

Patagonia północna, Argentyna

Patagonia północna, Argentyna

03/01/2015, fot. Andrzej Grzegorzewski

Patagonia północna jest górzysta, pełna zieleni oraz rzek i jezior. Przecinają ją wijące się drogi, które nazywane są tutaj caracoles – ślimaki. A w oddali zaśnieżone szczyty gór.

Perito Moreno, Argentyna

Perito Moreno, Argentyna

07/01/2015, fot. Andrzej Grzegorzewski

Łatwo tu się było dostać. Wszystko pięknie oznaczone, na bramkach słona opłata, ale dużo dodatkowej informacji. Na miejscu duży parking i busiki, które dowożą na miejsce. Sam lodowiec jednak robi ogromne wrażenie. Jest olbrzymi, choć odległy i cały czas żyje swoim życiem. Słychać skrzypienia i huki łamiącego się lodu. Wiatr wieje z wielką siłą w uszy. Do tego uczta dla oczu – to Perito Moreno, jeden z nielicznych lodowców, który przesuwa się do przodu, a nie cofa.

Lód na jeziorze Lago Grey, Chile

Lód na jeziorze Lago Grey, Chile

11/01/2015, fot. Andrzej Grzegorzewski

Do Parku Narodowego Torres del Paine trafiliśmy w złym momencie. Pogoda była fatalna. Prawie cały czas mżyło, co w połączeniu z silnym, patagońskim wiatrem daje bardzo nieprzyjemne warunki. Wszystko wokół było szare, a zwłaszcza szare jezioro Lago Grey. O dziwo, kawałki lodowca na jeziorze nawet w tej smutnej, szarej pogodzie miały nierzeczywisty, jaskrawo-niebieski kolor.

Cieśnina Magellana, Chile

Cieśnina Magellana, Chile

13/01/2015, fot. Andrzej Grzegorzewski

Dojeżdżamy do punktu Puerto del Hambre nad Cieśniną Magellana. To miejsce, gdzie osadnicy europejscy próbowali założyć miasto, jednakże wszyscy wymarli z głodu. Wokół tylko suche trawy oraz kolorowe glony. Wieje mocny wiatr i jest zimno – a to pełnia lata. Na szczęście nasz kamper ma dobre ogrzewanie, z którego w Patagonii korzystamy zarówno w dzień, jak i noc.

Cieśnina Magellana, Chile

Kaja nad Cieśniną Magellana, Chile

13/01/2015, fot. Andrzej Grzegorzewski

Nasz dom na kółkach to wspaniałe rozwiązanie na prześliczną, ale zimną Patagonię. W środku jest ciepło i wygodnie, jest miejsce do gotowania, jest miejsce do zabaw dla dzieci, jest i mała ubikacja. A za oknem wciąż nowe, ciekawe widoki.

Pingwiny krówlewskie, Bahía Inútil, Chile

Pingwiny krówlewskie, Bahía Inútil, Chile

15/01/2015, fot. Andrzej Grzegorzewski

Jadąc do Ushuai, na sam koniec Ziemi Ognistej, dowiadujemy się, że w okolicy można zobaczyć pingwiny królewskie w ich naturalnym środowisku. Jedziemy więc do rezerwatu poobserwować te olbrzymie ptaki.

Bahía Lapatía, Argentyna

Bahía Lapatía, Argentyna

17/01/2015, fot. Andrzej Grzegorzewski

Dojeżdżamy do Parque National Tierra del Fuego, czyli Parku Narodowego Ziemi Ognistej. Najdalszym zakątkiem dostępnym jest ścieżka nad zatoką Lapatía. Po spacerze wrócimy do Ushuai, do naszych gospodarzy Andreasa i Jade. Z nimi spędzimy wieczór i posłuchamy historii plemion Jagan (Yámana), którzy żyli w łodziach, chronili ciało przed chłodem tłuszczem z fok oraz malowali ciało w bardzo ciekawe wzory prowadząc obrzędy religijne. Obecnie żyje tylko jeden przedstawiciel tego plemienia.

Półwysep Valdés, Argentyna

Półwysep Valdés, Argentyna

25/01/2015, fot. Andrzej Grzegorzewski

Bogaty w faunę i florę półwysep na oceanie Atlantyckim. Otoczony kamiennymi i piaszczystymi klifami. Jest świetnym miejscem do obserwowania lwów i słoni morskich oraz pingwinów. W odpowiednim sezonie można tutaj obserwować również wieloryby i orki. Prześliczne miejsce o dużo łagodniejszym niż Patagonia klimacie.