Codzienność zachwiana!

Nagłe przypadki i zachwiana codzienność!

Spędzamy wygodny weekend u Babci, a w poniedziałek już wracamy do naszego mieszkanka, wieczorem idę na jogę. Jestem w moim wygodnym świecie. Nagle telefon i dwie godziny później jestem w świecie, gdzie wszystko jest poza moją kontrolą… Słucham poleceń i myślę tylko o przetrwaniu. Byle jakoś przetrwać do dnia wyjścia, termin nieznany. Spanie na skraju łóżka, ledwo herbatka jakaś, kromki z masłem, ziemniaki. Walka z płaczem i strachem dziecka. Dozowanie leków o północy. Nic nie wolno. Szpital. Inny świat. Byle przetrwać…

codzienność