coroczne spotkanie couchsurfingowe

Coroczne spotkanie Couchsurfingowe rodzin z dziećmi

Pamiętam jak kilka lat temu zobaczyłam na stronie Couchsurfingu spotkanie rodzin “International Family Weekend“, czyli coroczne spotkanie couchsurfingowe. Bardzo chciałam pojechać, ale impreza była nad morzem, trochę daleko od Krakowa i nie pojechaliśmy. Rok póżniej impreza była w Gorcach, nie miałam więc wymówki. Trochę niepewnie zapisałam się na wydarzenie – nie byłam pewna co to za rodziny, może jacyś hipisi, albo fanatycy w jakiejś dziedzinie. Może wszyscy znają się od lat a ja będę tam tylko piątym kołem u wozu? W napływie entuzjazmu zgłosiłam się do poprowadzenia zajęć z jogi, którą zainteresowałam się kilka lat wcześniej i oto w ten sposób wpadłam jak śliwka w kompot w wyborne towarzystwo podróżniczych rodzin.

Jak teraz wygląda nasze coroczne spotkanie couchsurfingowe?

Raz do roku wybieramy weekend w okresie wakacyjnym wraz z miejscem na terenie Polski, do którego w miarę rozsądnie da się dojechać. Skrzykujemy na to spotkanie rodziny z dziećmi, głównie polskie rodziny, staramy się jednak zasilać ekipę rodzinami z zagranicy oraz oczywiście nowymi rodzinami. Są stali bywalcy, głównie rodziny z Polski, ale również dwie stałe rodziny z Łotwy i Holandii. Co roku przyjeżdzają 2-3 nowe rodziny, dzięki czemu wzbogacają się nasze rozmowy, a każdy zjazd ma niepowtarzalny klimat.

Co nas łączy?

Teoretycznie Couchsurfing, bo tam się zaczęło organizowanie tych spotkań. To przez ten serwis stworzone były i promowane pierwsze wydarzenia. Tak na prawdę jednak nie chodzi tutaj o Couchsurfing tylko raczej o sumę cech, którą reprezentują ludzie na naszych zjazdach. To są zawsze podróżnicy – bliscy bądź dalecy, bardziej lub mniej sportowi, wyjeżdzający na krótkie lub długie wyjazdy. Są to ludzie ciekawi świata i bardzo otwarci na innych – wierzą w dobrą wolę innych i chcą dać coś bezinteresownie z siebie. Wszyscy bez wyjątku są bardzo aktywni w przeróżnych dziecinach i lubią się tym dzielić.

Znajdziecie tu więc:
– zapalonych rowerzystów i przewodników górskich
– właścicieli hosteli, którzy więcej są w podróży, niż w domu
– fotografików i filmowców z wszelakimi obiektywami i aparatami
– pasjonatów przeróżnych sportów takich jak: biegi, rowery, piłka nożna, siatkówka, yoga, pilates, fitness
– łamaczy rekordów i mistrzów punktowania swojej “bucket lists”
– specjalistów od ayurwedy, medytacji czy medycyny alternatywnej
– osoby wielojęzyczne, mieszane rodziny, część ze zdolnościami nauczycielskimi (-> warsztaty!)
– fascynatów biegów w terenie, wielobojów bądź gier na orientację
– maniaków planszówek i gier typu “mafia”
– chemików, fizyków, informatyków, biologów, farmaceutów, inżynierów, artystów, lingwistów, handlarzy i przedsiębiorców
– fascynatów czytlenictwa wszelakiego (beletrystyka, sci-fi, podróżnicze)
– na koniec zaś zawsze rodziców!

Na naszym spotkaniu nie istnieją tematy polityczne czy religijne. Spotykamy się, aby spędzić wspaniale czas i zainspirować się sobą nawzajem.

W tym roku na naszym wydarzeniu X CS International Family Weekend (coroczne spotkanie couchsurfingowe) było 13 rodzin z Polski i Łotwy.

Co robiliśmy?

Po pierwsze integrowaliśmy się, czyli poznawaliśmy imiona i zainteresowania wszystkich 13 rodzin z Polski i Łotwy.

Po drugie razem ćwiczyliśmy yogę, cross-fit, jeździliśmy na rowerach, biegaliśmy z mapą, pływaliśmy w jeziorku, graliśmy w siatkówkę czy pływaliśmy na kajakach.

Po trzecie razem jedliśmy śniadania i obiady, a wieczorem przy ognisku słuchaliśmy historii podróżniczych.

Po czwarte dzieci wciąż były zajęte i nie siedziały nam “na głowie”: robiły slimy (=gluty z kleju), bawiły się na warsztatach podróżniczych, sportowych i językowych, grały w piłkę, “gumę” czy chowanego.

Były też planszówki, rozmowy o książkach, warsztaty z yogi twarzy, capoeiry czy konsultacje dotyczące ayurwedy.

Kto to wszystko organizował?

Każdy z uczestników dał coś od siebie: albo zorganizował warsztaty lub zabawy, albo skoordynował wyprawę rowerową, kajaki lub nawet zakup drewna na ognisko. Nie ma jednego organizatora, albo raczej: każdy z uczestników nim jest!

Jeśli jest Ci bliska idea takich spotkań, a wahasz się, to zachęcam: nie trać kolejnego, wartościowego spotkania tylko po prostu zarezerwuj 5-7 lipca 2019 coroczne spotkanie couchsurfingowe i przyjedź. Jak raz się pojawisz to wciągnie Cię ta impreza i na pewno będzie już na stałe w Twoim rocznym kalendarzu 🙂

Aby nie być gołosłownym przedstawiam Wam zdjęcia autorstwa przewodniczki i fotografki Ani Kuś-Smęder, która też nieźle ciąga swoją rodzinę po świecie (Profil Ani: https://www.facebook.com/krakowprzewodnik)