Organizacja wyprawy Australia 2018.

organizacja wyprawy do Australii

1. Ramowy plan czasowy

Cel: zaplanowanie kiedy chcemy jechać, ile czasu wcześniej spędzić na przygotowania, do jakiego momentu być w trybie “życia normalnego” czyli pracy/szkoły/zobowiązań.

a. Sprawdzenie pogody i zaplanowanie zgodnie z tym daty wylotu i ramowej rasy

Jako, że zima na południu Australii jest dosyć zimna (5-10 stopnie nocą, w górach około zera) to na południe należy wybrać się w środku australijskiego lata, czyli w grudniu/styczniu. Za to właśnie w tym czasie północ Australii jest zagrożona powodziami, stąd lepiej wcześniej ją zobaczyć (wrzesień, październik), a potem ruszyć na południe (grudzień, styczeń)

Wskazówka: nie odkrywaj Ameryki – skorzystaj z planów innych lub tras z np. Lonely Planet.

b. Zaplanowanie czasu przed wyprawą na prace organizacyjne

Przeznaczyliśmy aż dwa miesiące na organizację wyprawy “na miejscu” i wyrwanie sie z trybu “normalnego”. W tym czasie podróżowaliśmy po Polsce, Ukrainie i Macedonii powoli przyzwyczajając się do faktu nieposiadania domu i na bieżąco robiąc listę pakowania czy patentując różne rozwiązania podrónicze. Odwiedziliśmy też rodzinę i przyjaciół, na co często nie ma czasu w zabieganym życiu. Dodatkowo formalności dotyczące edukacji domowej zajęły dużo czasu (o czym będzie za chwilę).

c. Kupienie przewodnika, minimum jednej książki podróżniczej lub czytanie blogów o podróży po Australii

Przed wyprawą kupiliśmy ulubione przez nas przewodniki Lonely Planet.

Przeczytaliśmy też książkę Busem przez Świat “Australia za 8 dolarów” oraz korzystaliśmy z porad naszych dobrych znajomych, którzy niedawno też byli na długich wyprawach po Australii z dziećmi – Karolina i Sebastian z Warszawy, Ania i Grzesiek z Warszawy oraz Filip Jaworski z Torunia (www.podróżniccy.pl )- bardzo dziękujemy!!!

2. Edukacja dzieci

Cel: Zadbanie o edukację dzieci (dwójka w wieku szkolnym).

Tematem zainteresowaliśmy się wcześniej i wiedzieliśmy (mniej więcej!) co nas czeka i jaki horyzont czasowy brać pod uwagę. Konkretnie – kilka miesięcy!

a. Wybranie szkoły, do której będą zapisane dzieci

Od września 2017 roku dzieci na tryb edukacji domowej mogą zostać zapisane tylko do szkoły znajdującej się w tym samym województwie, co ich miejsce zamieszkania. Dodatkowo muszą mieć opinię z państwowej poradni pedagogicznej, nie może to być poradnia prywatna. Zawęża to więc znacznie wybór szkoły, gdyż szkół przyjaznych edukacji domowej nie ma znów tak wiele oraz utrudnia cały proces rekrutacji, gdyż państwowe poradnie do szybkich i przyjaznych nie należą.

My wybraliśmy szkołę wedle rekomendacji i opinii na grupach FB (“Edukacja domowa” czy “Edukacja domowa Kraków”) – jest to szkoła Emmanuela w Krakowie, oś. Urocze 4.

b. Skontaktowanie się z poradnią pedagogiczną opiekującą się tą właśnie szkołą

Z uwagi na to, że mieszkaliśmy w Berlinie nasze dzieci nie miały szkoły rejonowej, a co za tym idzie poradni rejonowej. Ponoć w takim wypadku mamy prawo wybrać dowolną poradnię (tak mówi ustawa), jednak przekonanie do tego poradni państwowej, instytucji mocno sformalizowanej, było trudne. Najpierw więc uzyskaliśmy od szkoły zaświadczenie, że dzieci ubiegają się o zapisanie na tryb edukacji domowej i dopiero z tym dokumentem zwróciliśmy się do współpracującej ze szkołą poradni, aby umówić się z dyżurną psycholog. Pani psycholog nas przyjęła, ale bardzo niechętnie, utrudniając wyznaczenie korzystnych terminów, kiepskim przepływem informacji i ogólnie zniechęcając nas do zajmowania jej czasu.

c. Uzyskanie opinii od psycholog z poradni dotyczącej edukacji domowej

Tempo działania państwowych poradni jest ślimacze.

Zaczęliśmy proces dzwonienia do poradni już w marcu, opinie (dotyczy klasy III i I) mieliśmy uzyskać w czerwcu, ale pani psycholog nie dotrzymała terminu, wyznaczyła arbitralnie dodatkowe spotkanie z pedagog nie informując nas o tym, więc po naszej interwencji opinia trafiła do szkoły w lipcu (ze względu na okresu urlopowy było zagrożenie, że opinia będzie dopiero pod koniec sierpnia!). Jeszcze pod koniec sierpnia okazało się, że coś tam w tej opinii jest nie tak, ale zostało to wyjaśnione między szkołą a poradnią. Ogólnie – temat uzyskania opinii i załatwienia formalności był najbardziej stresującym tematem przy planowaniu tej wyprawy!

Wskazówka: Zacznij organizowanie tego tematu z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

d. Złożenie formularzy zapisu wraz z opinią, dotychczasowymi świadectwami, zdjęciami i kilkoma oświadczeniami do szkoły

W celu zapisania dzieci do wybranej szkoły byliśmy na trzech spotkaniach: pierwsze zapoznawcze, z dyrektor szkoły, drugie złożenie formularza z dyrektor ds. Edukacji domowej i trzecie to donoszenie brakującej dokumentacji. Generalnie co trochę czegoś brakowało, więc tutaj też trzeba założyć margines czasu (u nas cały lipiec i sierpień).

Wskazówka: jak już myślisz, że jest załatwione to wcale tak być nie musi. Cierpliwości!

e. Uzyskanie decyzji szkoły o zapisaniu dzieci

Pod koniec sierpnia mieliśmy decyzję. Od niej uzależniliśmy zakup biletów, więc dopiero wtedy poczuliśmy, że jedziemy!

f. Odebranie książek i ćwiczeń ze szkoły

Udało nam się otrzymać książki i ćwiczenia przed pierwszym dniem szkoły (30 sierpnia) ale musieliśmy się pytać i prosić. Ale udało się!

g. Odebranie danych do e-dziennika oraz zorganizowanie kontaktu z nauczycielem

Czekamy na dostęp do e-dziennika. Nauczyciel wychowawca dzieci nie był znany i dostępny w wakacje, więc pozostaje nam z nim tylko i wyłącznie kontakt przez e-dziennik.

h. Orientacyjne zaplanowanie egzaminów dzieci

Jest kilka terminów, w których dzieci mogą przystępować do egzaminów. Między innymi w listopadzie, potem w lutym, kwietniu i maju/czerwcu. My celujemy w ten ostatni termin. Szczegóły mamy ustalać poprzez e-dziennik, w trakcie roku szkolnego.

2. Kwestie administracyjne w dotychczasowym miejscu życia

Cel: Zaplanowanie i powolne realizowanie zamykania tematów związanych z życiem stacjonarnym.

Chodzi o zobowiązania typu mieszkanie, praca, szkoła, przedszkole, samochód, umowy i inne zobowiązania.

a. wynajem mieszkania

Przed wyjazdem mieszkaliśmy w Berlinie, gdzie mieliśmy wynajęte mieszkanie. Trzymanie tego mieszkania nie miało sensu ze względu na wysokie koszta wynajmu. Wypowiedzenie mieszkania to trzy miesiące, musiałam więc złożyć papiery o wypowiedzeniu w marcu.

Wskazówka: jeśli masz mieszkanie wynajęte w dobrej cenie (jeszcze lepiej własne) to po prostu wypuść je. Dzięki temu będziesz mieć przyjemny dochód pasywny w trakcie podróży oraz bazę, do której możesz wrócić (dobrze działa na psychikę :).

b. umowa o pracę

W zależności od warunków w umowie o pracę – wypowiedzenie należy złożyć miesiąc lub trzy miesiące przed planowanym końcem pracy. W moim przypadku, mimo, iż miałam wypowiedzenie miesięczne poinformowałam o planach mojego pracodawcę już 3,5 miesiąca przed końcem umowy. Dzięki temu był czas na znalezienie nowej osoby i przekazanie spokojnie zadań. Pracodawca był za to ogromnie wdzięczny, zapraszał do powotu do pracy po podróży i zaproponował nawet pracę online na czas wyjazdu. To wspaniałe tak pozytywnie rozstać się z pracodawcą!

Wskazówka: zobowiązania dotyczące pracy rozwiąż jak najlepiej, będzie to otwierać nowe możliwości jeśli zmienią się Twoje plany lub będziesz chciał wrócić, a może tylko dostać świetne rekomendacje.

c. umowa z przedszkolem, poinformowanie szkoły

Wypowiedzieliśmy umowę z przedszkolem z miesięcznym okresem wypowiedzenia – zgodnie z umową i poinformowaliśmy wychowawców. Dzieciaki zostały bardzo przyjemnie pożegnane przez resztę dzieci i kadrę przedszkola.

d. Instytucje dotyczące edukacji dzieci

Dla nas było to powiadomienie Schulamtu – odpowiednika kuratorium o zmianie kraju zamieszkania oraz Familienkasse odnośnie niemieckiego “becikowego” (Kindergeld).

e. inne instytucje dotyczące życia stacjonarnego

My musieliśmy zająć się abonamentem internetowym oraz RTV, umową z elektrownią, umową z telefonią komórkową oraz mniejszymi zobowiązaniami (np. Hellofresh, prenumerata gazet).

W zależności gdzie mieszkasz i jak wygląda Twoje życie będą to różne instytucje.

Wskazówka: zacznij spisywać zobowiązania na kilka miesięcy przed wyprawą, obserwuj również jakie pieniądze wychodzą z Twojego konta. Dobrze zrobić listę z terminami wypowiedzenia każdej z tych instytucji i działać 🙂

4. Kwestie administracyjne dotyczące nowej podróży

Cel: Wypisanie czego potrzebujemy na podróż i zaplanowanie terminu realizacji poszczególnych zadań.

a. Sprawdzić informacje dotyczące jak kupić auto w Australii

Jest kilka stron, gdzie znaleźć można dużo informacji na ten temat, na przykład na blogu LosWiaheros (https://www.loswiaheros.pl/australia/449-samochod-w-australii-jak-kupic-i-sprzedac ) lub tutaj: https://mordkiwpodrozy.pl/przewodnik-jak-kupic-samochod-w-australii-2/

Wskazówka: właśnie rozpracowujemy temat. Nasz gospodarz w Sydney radzi – kupić starego busa i wyposażyć go na miejscu. Szukamy i będziemy na bieżąco wrzucać informacje!

b. Ubezpieczenie w podróży

Po wcześniejszym rozpoznaniu tematu tym razem zdecydowaliśmy się nie na zakup ubezpieczenia w agencji ubezpieczeniowej, ale skorzystanie z oferty DinersClub – wyrobiliśmy kartę od DinersClub (koszt ok 90zł/rok) i kupiliśmy przy jej pomocy bilety. Dzięki temu mamy podstawowe ubezpieczenie w podróży na czas od zakupu biletu do wylotu z tego kraju. Tutaj ważne jest, aby każdy następny etap podróży też finansować przy pomocy tej karty.

Są też inne karty kredytowe, które funkcjonują podobnie. Ja znam jeszcze “czarną” kartę z banku N26, ale tym razem nie korzystaliśmy z tej oferty.

c. Zabezpieczenie wyciągania pieniędzy (i korzystne kursy)

Nasza grupa doradcza, o której wspomniałam wcześniej, doradziła nam wyrobienie sobie karty Revolute, dzięki której nie traci się na kursach wymiany walut i można trzymać pieniądze w dowolnej walucie. Przykładowo przy porównaniu kwoty pobranej za wyciągnięte 100 dolarów australijskich z karty Revolute i karty Mbank w Revolute zapłaciliśmy 8% mniej.

Niestety na tej karcie jest limit bezpłatnych wypłat gotówkowych (200eur), ale do wypłat za granicą będziemy w razie czego używać karty N26 (bezpłatne wypłaty).

d. Sprawdzić ważność paszportów

Ubiegając się o wizę do Australii i wielu innych krajów paszport musi być ważny minimum 6 miesięcy w momencie wjazdu do danego kraju. Wyrabianiem nowych paszportów dla dzieci musieliśmy więc się zająć już w lutym/marcu, aby mieć pewność, że zdążymy

Wskazówka: sprawdź, czy Twój paszport ma zapas ważności. Jak nie – składaj wniosek o nowy. Różnica w “nadpłaconym” czasie ważności zostanie odjęta od opłaty paszportowej.

e. Sprawdzić ważność dowodów osobistych

Warto mieć ważne dowody osobiste, w przypadku na przykład zostawiania takowych jako depozyt przy wypożyczaniu aut, skuterów czy nawet rowerów. Paszportu nie chciałabym wtedy zostawiać, więc dowód dobrze się sprawdzi.

f. Wyrobić międzynarodowe prawo jazdy (w obu konwencjach)

Na wszelki wypadek i biorąc pod uwagę niewielką cenę – postanowiliśmy wystąpić o międzynarodowe prawo jazdy zgodne z Konwencją Genewską i Wiedeńską, choć w Australii wystarczy prawo jazdy zgodne z Konwencją Genewską. Prawo jazdy można otrzymać w ciągu kilku dni.

g. Sprawdzić wszystkie szczepienia

Sprawdziliśmy żółte książeczki wszystkich członków rodziny aby być pewnym, że mamy pełny kalendarz szczepień.

Wskazówka: porady dotyczące szczepień i zdrowia dziecka w drodze znajdziesz tutaj: https://www.3kidsandtrips.com/szczepienia-dla-podrozujacych-rodzin/

h. Sprawdzić sytuację wizową i zaplanować kiedy ubiegać się o wizę (e-wiza)

E-wizę do Australii otrzymuje się praktycznie w ciągu kilku godzin. Jest to super nowoczesne i bardzo wygodne rozwiązanie.

O wizę możesz ubiegać się na stronie australijskiego ministerstwa tutaj: https://www.homeaffairs.gov.au/trav/visa-1/651-

Wskazówka: po otrzymaniu e-wizy wydrukuj ją, aby pokazać na lotnisku przy transferach lub wsiadaniu do samolotu do Australii. Wersja na komórce nie zawsze może być zaakceptowana.

i. Sprawdzić co można, a czego nie można wwozić do Australii

Australia jest bardzo restrykcyjna pod względem wwożenia fauny i flory do ich kraju (znacie chyba historię wwiezienia do Australii królików?). Przed przejściem granicy w Sydney wyrzuciliśmy wszystkie resztki jedzenia, które mieliśmy. Nikt jednak nas nie sprawdzał, a przygotowywaliśmy się na dokładną inspekcję.

Wskazówka: nigdy nie wiadomo, lepiej nie bierz jedzenia do Australii.

j. Znaleźć korzystne bilety

Cena biletów to jeden z większych kawałków budżetu, zwłaszcza dla pięcioosobowej rodziny.

Zaczęliśmy poszukiwania od zapisania się do kilku newsletterów z promocjami lub tak zwanymi błędami taryfowymi, na przykład Fly4free.pl lub Secretflying.

Aby skorzystać z takich ofert trzeba przede wszystkim być zdecydowanym i bardzo szybkim. My “prawie” mieliśmy bilety za 25% ceny, którą rzeczywiście wydaliśmy, ale spóźniliśmy się 2-3 godziny – bilety w tej cenie się skończyły.

Ostatecznie bilety kupiliśmy w pierwszym tygodniu sierpnia (wylot w pierwszym tygodniu września) siadając oboje przed komputerem i przeszukując wyszukiwarki typu opodo.pl, skyscanner.com czy Google Flights. Ostatecznie wybraliśmy bilety przez Opodo, trasa z Krakowa (aby szybko oddać bagaże, a nie wozić je na drugi koniec Europy) i z najdłuższymi przelotami nocą (aby dzieci spały).

Wskazówka: przy podróży z dziećmi bierz loty nocne. Dziecko zje, trochę się pobawi lub obejrzy bajkę, a potem słodko zaśnie. Zarówno rodzice, jak i dzieci wylądują zadowoleni!

5. Kwestie praktyczne tuż przed wyjazdem

Cel: przygotować listy rzeczy lub listy zadań (checklisty!) do sprawdzenia na kilka dni przed wyjazdem, kiedy temperatura powoli wzrasta i mózg przestaje funkcjonować racjonalnie.

a. lista pakowania

Kilka miesięcy przed wyjazdem, podczas krótszych lub dłuższych wyjazdów spisywałam rzeczy, które według mnie są ważne, a o których się zapomina. Na przykład zestaw do szycia, linka do prania, nitka do zębów, scyzoryk, czołówka, lek na gorączkę, przejściówka do gniazdek itp. Obserwowałam też jakie ubrania i buty noszą dzieci oraz jakie zabawki i książki je najlepiej absorbują. Czytając relacje z podróży innych również dorzucałam rzeczy do listy (np. cienkie koszulki neoprenowe do pływania dla dzieci – ochrona przed australijskim słońcem i ewentualnymi poparzeniami meduz).

Tradycyjnie, na długie wyprawy biorę dla każdego dziecka jeden zestaw ciepłych ubrań (1 pełne buty, 3x spodnie, 7 x bluzki długi rękaw, majtki, skarpetki) plus jeden zestaw letnich ubrań (1 sandały, 5 x spodenki, 7x podkoszulki, kroksy lub klapki) oraz po bluzie, polarze, kurtce przeciwdeszczowej, czapce.

Wskazówka: zacznij wcześniej robić listę rzeczy na podróż i dopisuj na bieżąco (notes tradycyjny, lista na komórce). Wykorzystaj zaplanowaną wcześniejszą podróż, aby udoskonalić listę. Nie mart się jednak, jeśli czegoś zapomnisz – w Australii pełno jest “charity shops” z używaną odzieżą i sprzętem turystycznym, więc w razie czego jest gdzie się zaopatrzyć.

b. kopie najważniejszych dokumentów (dowody, paszporty, karty)

Warto zrobić ksero i trzymać w innym miejscu niż oryginały paszportów, kart płatniczych, prawa jazdy czy dowodu osobistego. Dobrze też mieć zainstalowane aplikacje obsługujące wszystkie karty płatnicze, aby móc je szybko zablokować (dawniej miałam zawsze numer telefonu do każdego z banków!)

c. Wydruk e-wiz

Przy wsiadaniu do samolotu lecącego do Australii pracownicy linii lotniczych sprawdzą, czy masz aktualną wizę. W naszym przypadku pracownik chciał zobaczyć wersję na papierze, nie pdf w telefonie.

d. Przygotowanie limitów na kartach kredytowych do zakupu auta

 

6. Organizacja samej podróży tuż przed – noclegi, kontakty, trasa

Cel: znalezienie przyjaznych dusz i miejsc noclegu na trasie, tak aby podróż była nie tyle wyprawą turystyczną, co przygodą i próbą poznania kraju i ludzi tam żyjących.

a. Upublicznienie informacji o wyprawie na FB (grupy Couchsurfing, Worldschooling etc.) i szukanie chętnych do zaproszenia nas do siebie

Po zakupie biletów wiedzieliśmy już dokładnie kiedy startujemy i mniej więcej dokąd dojedziemy w każdym miesiącu. Ogłosiłam więc w grupach na Facebook lub Couchsurfing nasze plany.

W grupie Worldschooling (rodziny z całego świata, które edukują w domu i podróżują) dostałam kilka zaproszeń, podobnie ogłaszając się w Family Welcome Group na Couchsurfing, czy na FB.

Ogłosiłam również wyprawę na własnym profilu dzięki czemu część znajomych z Australii się odezwała lub udostępniła dalej nasz post!

Wskazówka: szukaj grup z którymi coś Cię łączy, w nas była to edukacja dzieci lub miłość do Couchsurfingu. Bądź aktywny w tych grupach już wcześniej!

b. Stworzenie Public Trip lub wysyłanie couch requestów

Nasz pierwszy i najlepszy nocleg (w dzielnicy Manly w Sydney) znaleźliśmy dzięki opublikowaniu Public Trip w Couchsurfing. Drugi nocleg to bezpośrednie szukanie gospodarza przez Couchsurfing.

Wskazówka: są jeszcze inne serwisy hospex, na przykład związane z wolontariatem lub wymianą mieszkań. Więcej na ten temat w tym wpisie: https://www.3kidsandtrips.com/przewodnik-po-couchsurfingu/

c. Uaktualnianie trasy

Czytaj o trasie, rozmawiaj z innymi podróżnikami, Twoim gospodarzem i uzupełniaj przewodnik o najciekawsze punkty na trasie.

d. Edukuj dzieci!

Przez cały etap przygotowania, przelotu czy już pobytu i podróżowania zadawaj dzieciom pytania, opowiadaj im o miejscu, wydarzeniach czy przyrodzie kraju, w którym jesteś. Nie szczędź na książki, gazety czy filmy online. Nie zrażaj się również jak powiedzą “Ja nie chcę do Australii”. Słyszałam to kilkakrotnie przed podróżą, a już w pierwszy dzień podróży dzieci kilka razy powiedziały “Ja tu zostaję, nie chcę wyjeżdżać z Australii”. Podróżować warto!