Półwysep Valdes – słonie morskie, lwy morskie, pingwiny oraz ślady orek i wielorybów

Półwysep Valdes

Dojechaliśmy na Półwysep Valdes To prześliczne miejsce na wybrzeżu Argentyny, gdzie można zobaczyć wieloryby, orki, delfiny, słonie, lwy morskie, pingwiny oraz szereg ptactwa morskiego. Objechaliśmy więc półwysep dookoła podziwiając widoki i zwierzęta, które nam się pokazały. Niestety luty to nie sezon na wieloryby i orki, szkoda. Za to reszta dopisała bez zastrzeżeń. Jako bonus mieliśmy przyjaznego pancernika, którego obserwowały (i straszyły) dzieciaki.

Półwysep Valdés
Lwy morskie na Półwyspie Valdes
półwysep valdes
Lwy morskie raz jeszcze. Ryki było słychać nawet z takiej odległości!
Półwysep Valdés
Pingwiny z bliska
Półwysep Valdés
Widok na zatoczkę

Na półwyspie jest ciekawe Centrum Turystyczne, gdzie można obejrzeć szkielety zwierząt morskich oraz poczytać o ich zwyczajach. Na trasie, przy punktach widokowych są bardzo fajne tablice informacyjne, niektóre z dużą dawką humoru.

Półwysep Valdés
Centrum Turystyczne na Półwyspie Valdes. Szkielet wieloryba i inne eksponaty
Półwysep Valdés
Tablica informacyjna o orkach
Półwysep Valdés
Tablica informacyjna o słoniach morskich
Półwysep Valdés
Tablica informująca o ciszy 🙂

Na wysokości półwyspu jest już gorąco. Za to wieczory nad morskim wybrzeżem super. Gonimy kraby, budujemy zamki z piasku, zaglądamy do nadbrzeżnych jam z małżami.

Półwysep Valdés
Zajadamy frytki w samochodzie
Półwysep Valdés
Wieczorny spacer po plaży w Puerto Piramides

Po drodze ciekawostka. W Argentynie co pewien czas przy drodze widzimy czerwone kapliczki, przyozdobione trzepoczącymi na wietrze flagami. Nie omieszkałam sprawdzić, co jest w środku. Są one zwykle poświęcone jakiemuś świętemu, a w środku karteczki ksero z rodzaju “łańcuszka życzeń” – “weź tą kartkę, skopiuj 20 razy i rozdaj, a spotka cię szczęście w biznesie i życiu prywatnym”. Kartkę wzięłam, ale nie skopiowałam, bo zgubiłam. Ciekawe, jak to teraz będzie z tym szczęściem…

Półwysep Valdés
Kapliczka przydrożna z ciekawą zawartością

Tymczasem następuje powolny zwrot akcji. Otóż na nasze ogłoszenie o planowanej sprzedaży samochodu odpowiedział Stephan ze Szwajcarii. Potrzebuje auto za 2 tygodnie. Dogadujemy mailowo szczegóły i powoli przyzwyczajamy się do myśli, że już wkrótce pożegnamy się z naszym wiernym Dodżim.

Półwysep Valdés
Hej domku, czyżby wkrótce czeka czas pożegnanie?