Własna książka. Jak nam idzie drukowanie?

Własna książka. Dlaczego?

Uparłam się, a ja uparta jestem bardzo. Rzuciłam sobie wyzwanie/marzenie do realizacji: wydać książkę z podróży. Aby z pomysłu się nie wycofać zastosowałam pułapkę – zrobiłam akcję na PolakPotrafi i już teraz muszę iść na przód 🙂 A każda decyzja pociąga za sobą następną. Małe wyzwanie, średnie wyzwanie, duże wyzwanie… uff, jak gorąco..

Więc jak to było? Po akcji na PolakPotrafi mam zobowiązanie. Przygotowałam więc wstępny projekt, a potem rzuciłam temat Asi – graficzce. To popchało mnie do udoskonaleń tekstu i poprawy grafik. Wiele wieczorów spędziłam rysując, pisząc, poprawiając… wszystko jak na skrzydłach 🙂

książka
Spis treści i pierwsza część

Następnie dostałam maila z zachwytami odnośnie projektu z pewnego wydawnictwa. Wkrótce otrzymałam ofertę, w której na każdej książce zyskuję aż 2zł75gr! Szaleństwo. W innych miejscach podobnie. Zaparłam się więc i postanawiam wydrukować sama. Sam druk nie jest mi straszny, natomiast myśl o promocji i sprzedaży online już tak. Czytam więc, rozglądam się, szukam rozwiązań.

Działam dalej. Mamy sklep na blogu. O, tutaj: https://www.3kidsandtrips.com/sklep/. Można tu już zamówić książkę, jak również dołączyć do zamówienia darmowe poradniki w pdf-ie.

Aby sklep nie był pusty, jak za znanej mi komuny, w mojej głowie już kiełkuje szereg myśli odnośnie tego, co tam wrzucę. Dużo będzie produktów “za darmochę”, o czym będę na pewno informować szanowne grono “followersów”.

I tak toczy się koło za kołem, a żar z rozgrzanego brzucha mi bucha 🙂